NaNoWriMo 2020 – Jest 50 000 słów!

Jakżeby inaczej,

Zapomniałem chwalić się swoimi postępami z pisania tegorocznego NaNoWriMo. No miałem co tydzień coś napisać o tym co piszę, a piszę dopiero trzy tygodnie później. Eh.

Ale wieści są raczej pozytywne. Wczoraj dobiłem do tej magicznej granicy 50 000 słów, czyli kolejny raz wyzwanie nanowe zaliczone i zrehabilitowałem się po zeszłym roku, gdy odpadłem praktycznie na finiszu. Jej. Cieszymy się!

Jednocześnie skończyłem edycję 1 tomu mojej powieściowej serii, czyli jestem krok bliżej doprowadzenia go do zdatnej do czytania formy. Zmian było naprawdę dużo, praktycznie musiałem na nowo napisać część tekstu. Bardzo się z tego cieszę, bo teraz powieść wydaje mi się bardziej kompletna i zgodna z moją wizją. No i zostało jeszcze kilka dni do końca listopada, więc mogę zająć się pisaniem tego ostatniego, czwartego tomu.

A poniżej fragmencik:

Komandor Edryn Wincemid spotkała się dzisiejszego dnia z niecodziennym problemem. Zamiast planować ruchy jednostek gildii, przydzielać im napływające z całej republiki zlecenia i dbać o ich odpowiednie przygotowanie, już drugi kwadrans toczyła słowny bój z upartym krasnoludem, który dokował swoim aerostatkiem kurierskim przy Złotym Gryfie i ani myślał opuścić pancernik przed rozładowaniem swojego towaru.
– Ile razy mam powtarzać, że gildia niczego nie zamawiała z Thrazduigh! Macie odlecieć zanim was zestrzelimy! – piekliła się, ale ani jej groźby, ani skryta pod czarnym pancerzem i hełmem postać nie wywierały wpływu na krępego brodacza.
– A ja ile razy mam powtarzać, że jak byk mam napisane na karcie przewozowej: Dostarczyć na Złotego Gryfa, okręt flagowy Gryfów Sekifordu, a to jest ten statek! – Wskazał na pokład, na którym stali, a Edryn nijak nie mogła temu zaprzeczyć. – Nie odlecę przed zostawieniem towaru. Firma Pewne Przewozy Smeterson i Synowie zawsze wypełnia swoje zobowiązania, pani jeleń, a w branży kurierskiej nieposzlakowana opinia jest kluczem do sukcesu!
Rozmowa z tym krasnoludem wydawała się napieraniem z pięściami na kamienny mur. Robisz więcej krzywdy sobie niż ścianie.
– Ale niech pan pomyśli – spróbowała ponownie, chwytając się ostatniego, niesiłowego argumentu jaki jej przychodził do głowy. – To gildia Gryfów Sekifordu! Gryfów! To stworzenie mamy w naszym znaku firmowym. A nie sowy! Na co nam jedenaście posążków przedstawiających różne gatunki sów!
– Nie wiem i mnie to nie interesuje. Mnie interesuje tylko podpis kogoś upoważnionego na potwierdzeniu odbioru i rozładowanie towaru. – Wzruszył ramionami krasnolud.
Edryn myślała, że ze zaraz wyjdzie z siebie. Pokusa, aby pokazać, że jej laska nie jest tylko modnym uzupełnieniem stroju, była silna. Pokurcza uratował jednak jego ziomek.
– Przepraszam za spóźnienie, komandorze! To ja to zamawiałem i zapomniałem podać swoje nazwisko! – zawołał z nerwowym śmiechem porucznik Baeldum, dobiegając zdyszany do nich. Kurier mruknął coś w swoim języku, a Edryn nie miała wątpliwości, że obraźliwym tonie. – Nie jest tak źle. Da się przyzwyczaić i nie są taki skąpi jak te dusigrosze w ojczyźnie. – wyjaśnił pogodnie rudy ekspert od materiałów wybuchowych, podpisując się na dokumentach. – Zostawcie to tutaj, dalej sobie poradzę – dodał, gdy załoga statku ruszyła po trapie łączącym wielki pancernik z małym stateczkiem kurierskim.
Wkrótce odlecieli, zostawiając po sobie dokładnie jedenaście posążków sów. Edryn nie miała wystarczających zdolności ornitologicznych, by rozpoznać gatunki. Za to miała dość autorytetu, by zażądać odpowiedzi.
– Poruczniku, natychmiast wyjaśnijcie na jaką cholerę wam te figurki ptaków i czemuż zamówiliście je z odbiorem w miejscu pracy!
– Melduję, komandorze, że są mi niezbędne do wykonania zadania! Więcej nie mogę teraz powiedzieć! – odparł Baeldum, zbierając swój nabytek.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s