Po NaNoWriMo 2019

Bym zapomniał napisać o tym dzisiaj.
 
Zaczął się grudzień, a NaNoWriMo się skończyło. Był to mój już piąty udział w tym wyzwaniu i niestety nie mogę powiedzieć, że je zaliczyłem. Skończyłem z 42 000 słów na liczniku, więc sporo, ale trochę zabrakło. Niestety wynika to z tego, że to co napisałem zbyt mocno rozjechało się z pierwotnym zamysłem na powieść i po prostu nie czułem zabawy z pisania. Uznałem, że lepiej przerwać niż na siłę wystukiwać na klawiaturze strony, które będą nadawały się do kosza.
 
Mam nadzieję wrócić teraz do wrzucania postów na bloga, jak czas pozwoli. Bo widzicie, w połowie października zacząłem grać w Wiedźmina 3 i… gram nadal! To już półtora miesiąca! Ale widzę już światełko w tunelu. Dziś skończyłem pierwszy z dużych dodatków, Serca z kamienia i bojgu, ale to był kawał dobrej fabuły i cudownych postaci. Jeszcze Krew i Wino i może będę miał czas na inne gry oraz książki 😀