Podsumowanie lipca

Dzień dobry w ten upalny, sierpniowy dzień. Nie umknęło mej uwadze, że wielu blogerów wrzuca na blogi na początku każdego miesiąca podsumowanie swoich dokonań z poprzedniego. Pomyślałem, że sam mógłbym zrobić coś podobnego, by wiedzieć czym byłem w danym miesiącu najbardziej zaaferowany oraz na czym powinienem skupić się bardziej w kolejnym. Tak więc zaczynam wyliczankę:

PisarstwoZasmucające nic – Ze smutkiem muszę przyznać, że przez dwa miesiące nie napisałem prawie nic. Czerwiec upłynął mi pod znakiem kończenia pracy magisterskiej, a lipiec… Cóż, były wyjazdy, różne sprawy na mojej głowie oraz zwykłe lenistwo, przez które nie tykałem własnego pisarstwa. Muszę się z tym poprawić w tym miesiącu, a jakiś zaczątek ku temu już jest, bowiem wczoraj napisałem wreszcie kilka zdań. Muszę pomyśleć, by wreszcie zacząć rozsyłać swoje pisarstwo na konkursy i inne.

CzytanieTrzy książki + numer NF – Myślę, że czytaniem w lipcu było u mnie całkiem zacnie. Skończyłem czytać trzy książki oraz jeden numer Nowej Fantastyki. Przeczytałem otrzymany na tegoroczne urodziny Kolor Magii – pierwszą powieść Terryego Pratchetta w świecie dysku, która była całkiem zabawną lekturą żartującą z fantasy. Więcej czasu poświęciłem na dość obszerne SPQR Mary Beard – książkę poświęconą historii starożytnego Rzymu. Była to najlepsza rzecz jaką czytałem w lipcu, dzięki której dowiedziałem się wiele nowego. Tuż pod koniec miesiąca przeczytałem jeszcze Wojnę skrzydlatych Poula Andersona – Ta książka podobała mi się ze względu na opisy obcej planety i jej mieszkańców oraz sceny balistyczne, ale niekoniecznie przez samą historią, czy irytującego głównego bohatera.

GryZapewne zbyt wiele – Jako że zapalony ze mnie gracz, grania w różne tytuły było sporo. Jednak albo nie były to rzeczy warta opisania na blogu, albo gier nie ukończyłem, albo spisałem wrażenia tylko ich nie opublikowałem. Bez wątpienia ten rodzaj spędzania wolnego czasu powinien ustąpić więcej miejsca innym.

FilmyTylko jeden – Poza obejrzanym i opisanym na początku miesiąca Wysłannikiem przyszłości Kevina Costnera z Kevinem Cosnterem, który uważam za film znacząco zbyt ostro krytykowany, sytuacja była trochę jak przy grach. Coś tam się oglądało, ale nic o czym chciałbym napisać na blogu.

Tak więc moim zamierzeniem w sierpniu będzie przeczytanie przynajmniej jednej książki, napisanie jakiegoś nowego opowiadania, również kontynuowanie rozpoczętej przeze mnie historii Owoce Thauberii, powrót do ponownie przerwanego Maratonu Disneya oraz być może opisanie jakiegoś innego filmu zawierającego elementy fantastyczne, jeśli takowy się trafi. Obiecuję, że w sierpniu blog nie zamilknie 🙂

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Podsumowanie lipca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s