Fanfiction – Strażnik zmian cz.3

Zapraszam was do przeczytania ostatniego fragmentu tego mojego pierwszego w życiu, krótkiego fanfiction. Być może nie będzie to pierwszy i ostatni tekst tego typu na blogu, bowiem chodzi mi pogłowie spróbować zmierzyć się z innymi „uniwersami”, których jestem fanem.

Część 3

– Myślisz, że jesteś taka twarda, co? – prychnął Centalmon. – Zetrę ci ten uśmieszek!

Z okrzykiem bojowym zaszarżował, przyspieszając się dyszami na grzbiecie. Poruszał się błyskawicznie. Sindari ledwie zdołała odskoczyć i wcale nie miała chwili na odpoczynek. Centaur zawrócił w biegu, wzbijając w powietrze grudy ziemi, a jego większa dłoń przekształciła się w działo, z którego wystrzelił energetyczny pocisk. Renamon musiała użyć swojej techniki znikania, by umknąć eksplozji, a i tak nie uchroniła się całkowicie od oparzeń oraz przypalonej sierści. Czas jednak na kontratak. Przeciwnik spodziewał się ataku z góry i zza pleców, ale nie spodziewał się ciosu od dołu, który aż go poderwał w powietrze. Stwór runął na ziemię. Lisica natychmiast skoczyła z kijem, jednak on odrzucił ją uderzeniem ręki, po czym podniósł się, dysząc z wściekłości.

– Jakim cudem jesteś mi równa siłą?! Jesteś na niższym stadium ewolucji?! – zakrzyknął, łapiąc wolną dłonią za działo dla lepszego przycelowania.

Zaczął strzelać raz za razem do biegającej zygzakiem po polanie lisicy, ale nie mógł jej bezpośrednio trafić, a ta była co raz bliżej. W końcu pojawiła się tuż przed nim, przed lufą działa.

– Teraz cię mam! – zawołał z tryumfem.

Z prychnięciem wzgardy srebrna Renamon wepchnęła swój kostur do wylotu jego broni. Miast wystrzelić, wmontowana w ciało istoty armata eksplodowała, odrzucając oboje. Centalmon podniósł się chwiejnie i z jękiem bólu złapał za dymiące ramię, z którego nie dawno jeszcze wystawała jego prawa ręka.

– Co to u diabła było? – zapytał zdumiony.

– Wiatr zmian – odparła lisica, atakując kolejnymi Liściastymi Strzałami.

– Nie myśl, że już skończyłem! – krzyknął centaur, widząc nadchodzący atak.

Stanął na tylnych nogach i przednimi potężnie uderzył w ziemię. Fala uderzeniowa zniszczyła zielone pociski, a on sam zaszarżował. Wprost ku swojej zgubie. W ostatniej chwili zobaczył zawleczki o łapie lisicy oraz czarne puszki granatów w trawie. Wybuchy nie zabiły go, ale uszkodziły mu nogi i Centalmon runął głową wprost w pień żelaznego drzewa. Osunął się kompletnie bezsilny.

– I co? Że niby nie miałam z wami szans? – rzekła złowrogim głosem Renamon, stając nad rannym centaurem.

– Mnie możesz zabić, ale nie pokonasz wszystkich. Projekt będzie… – nie dokończył się, bo właśnie trójpalczasta dłoń wbiła się wizurę hełmu, wprost w jego oko.

– Nie muszę zabijać wszystkich. Wystarczy śmierć tych, którzy kontrolują resztę, a Projekt nie będzie trwał – powiedziała z determinacją.

Ciało Centalmon zafalowało, a potem rozpadło na niewielkie, kwadratowe drobinki. Pakiety danych rozproszyły się w powietrzu. Podobnie stało się z umierającymi Commandramonami. Sindari nie sięgnęła po ich dane. Nie czuła takiej potrzeby. Tymczasem z krzaków wyłoniła się parka złożona z odrapanych Gotsumona i Floramon.

– Widzę, że przeżyliście – zwróciła się do nich z nutą pochwały.

– Niestety ty też – odparła z pewnym zawodem Lirra.

– Och przestań to było świetne! Zawsze chciałem dokopać tym nadętym dupkom od rady! – zakrzyknął podekscytowany Gego. – To co teraz? – zapytał, kładąc dłonie na karku.

Renamon zarzuciła kaptur.

– Jestem strażnikiem zmian i ruszam odwodzić ten świat od szalonego pomysłu Wielkiego Projektu. Wy róbcie co chcecie – odpowiedziała i ruszyła przed siebie.

Gego spojrzał na towarzyszkę. Ta westchnęła i kiwnęła mu głową na znak zgody. Podążyli za nią, gdziekolwiek ich ta droga nie zaprowadzi.

 

Poprzednia część

Pierwsza część

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Fanfiction – Strażnik zmian cz.3

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s