Disneyowski maraton 7 – Saludos Amigos

Saludos Amigos i następne kilka filmów wytwórni w zasadzie będę oglądał pierwszy raz. Jak to by wyjaśnić? Hmy… Myślę, że te animacje ogólnie są w Polsce mało znane, a to za sprawą, że nie wydano ich na naszym rynku.

Saludos Amigos z 1943 (a w zasadzie 1942, ale to premiera brazylijska) jest najkrótszym widowiskiem Disneya uważanym za kanoniczny, pełnometrażowy film wytwórni. Trwa zaledwie 42 minuty. W dodatku jego format jest zupełnie inny. Nie jest filmem fabularnym, ani nawet zbiorem pięknych animacji jak Fantazja. To bardziej film dokumentalny z sekwencjami animowanymi w stylu zabawnych, disneyowskich krótkometrażówek. Ba, wykorzystywani są nawet postaci z tych animacji jak Kaczor Donald, czy Goofy. Zarys całości jest taki, że grupa artystów z wytwórni wyruszyła w podróż po krajach Ameryki Południowej w poszukiwaniu inspiracji. Pokazane są nam normalne nagrania z tej podróży oraz z miejsc odwiedzanych przez nich, które uwieczniali na szkicach. Narrator opowiada nam jednak nie tylko to, co robili artyści, ale także o ludziach i kulturze poszczególnych krajów, choć oczywiście w skrótowej formie. Sekwencje animowane są cztery i pokrótce powiem o nich, jak w przypadku Fantazji:

Sekwencja 1

Ot zabawna kreskówka z Kaczorem Donaldem jako amerykańskim turyście nad Jeziorem Titicaca. To Kaczor Donald, więc oczywiście jest z czego się pośmiać. Narrator przy okazji objaśnia kulturę ludzi żyjących nad owym jeziorem.

Sekwencja 2

Prawdopodobniej najmniej ciekawa animacja. Ot samolocik imieniem Pedro z powodu choroby ojca musi samodzielnie przelecieć przez Andy z Chile do Argentyny by odebrać pocztę, mierząc przy okazji z potężnymi górami. Jest tu jednak parę ładnych teł przedstawiających Andy oraz trochę dramaturgii.

Sekwencja 3

Goofy, przedstawiony jako kowboj z Teksasu, trafia na argentyńską pampę i poznaje kulturę swoich odpowiedników z Ameryki Południowej znanych jako gaucho. Sekwencja pełna zabawnych obrazów opisuje wygląd oraz kulturę owych gaucho.

Sekwencja 4

Najbardziej kreatywna i najciekawsza w całym filmie. Widzimy tu jak w rytm brazylijskiej piosenki ręka z pędzlem maluje krajobrazy i rośliny, które zmieniają się i przekształcają w sposób surrealistyczny. Woda wylewa się z kadrów, kolory wypełniają biel kartki, a owoce i rośliny okazują ptakami. To naprawdę fajnie wygląda. Swoją drogą to pierwszy występ zielonej papugi Jose, która daje Donaldowi lekcję tańca. Tak więc oprócz interesującej animacji, znajdziemy tu także trochę humoru.

Małe podsumowanie

W zasadzie nie da się zbyt wiele więcej powiedzieć o Saludos Amigos. To krótkie dzieło, po części animacja i po części film dokumentalny. Z racji roku jego powstania można dowiedzieć się jak to kilka krajów Ameryki Południowej wyglądało siedemdziesiąt lat temu. Buenos Aires, czy Rio de Janeiro są bardzo odmienne od tego co znamy współcześnie, choć już wtedy w Rio stał posąg Chrystusa oraz odbywał się słynny karnawał. Przy okazji widzimy parę ładnych kreskówek. Jeśli tak jak ja dotąd nie widzieliście Saludos Amigos, ale nie macie ochoty na film dokumentalny, polecam zobaczyć jednak minimum ostatnią sekwencję, która naprawdę wygląda interesująco.

Następnie obejrzę Trzech Caballeros.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s