Fantastyczne filmy 4 – Amerykański Ghost in the Shell

Notes Śmierci to nie jedyny amerykański film na podstawie dzieła japońskiej kultury jaki ostatnimi czasy wyszedł. W tym roku pojawił się także Ghost in the Shell, który także sobie obejrzałem:

 

Nie jestem wielkim znawcą oryginału, a tego jest trochę: manga, serie anime, parę filmów animowanych. No sporo jak widać. Ja na tą chwilę oglądałem tylko film animowany z 1995, który okazał się ładny i bardzo interesujący, taki zmuszający do myślenia o kwestiach typu czym jest człowieczeństwo, które tam poruszano. W końcu zdecydowałem się sięgnąć po amerykańską wersję, o której po sieci klasycznie krążyły mieszane odczucia jak to z adaptacjami bywa.

Ghost in the Shell to cyberpunk pełną gębą i taka też jest fabuła. Główną bohaterką jest kobieta nazywana Major, która cóż, ma sztuczne, robotyczne ciało i walczy ona z przestępczością w ramach grupy o nazwie Sekcja 9. Niedługo po początku filmu pojawia się nowe zagrożenie, potrafiące manipulować ludźmi i robotami, a w tle wielka korpo jak zwykle coś kombinuje. Jak czytałem, fabuła filmu nie adaptuje konkretnej inkarnacji Ghost in the Shell, a jest zlepkiem różnych motywów z poszczególnych elementów marki. Niektóre sceny są wręcz żywcem wyjęte z filmu 1995, a gdybym oglądał inne pewnie potrafiłbym zobaczyć więcej takich nawiązań. Mimo miksowania, amerykański film przedstawia w miarę spójną historię z dobrze zarysowanymi głównymi postaciami oraz niezgorszym doborem aktorów. Wprawdzie Johannson nie jest moim ulubionym występem w filmie i można się kłócić, że Major powinna jednak grać azjatycka aktorka, ale to adaptacja i można akceptować pewne odstępstwa. Świetnie za to wypadli Pilou Asbaek jako Batou – człowiek najbliższy określenia przyjacielem Major i inny członek sekcji 9 oraz Takeshi Kitano jako Aramaki, szef sekcji. Kuze – pierwszy czarny charakter filmu grany przez Michaela Pitta również wyszedł całkiem nieźle. Drugi prawdziwy czarny charakter już nie jest taki interesujący. Oprócz tych głównych postaci oczywiście pojawia się też garnitur mniej istotnych postaci, które również zostały raczej fajnie zagrane. O części fabularnej mogę powiedzieć jeszcze tyle, że amerykański Ghost in the Shell jest bardziej akcyjno-rozrywkowy niż intelektualny. Nie ma tutaj jak w filmie 1995 dłuższych scen spokoju, które bombardują nas zmuszającymi do myślenia zagadnieniami. Cóż, typowa amerykanizacja pod tamtejsze społeczeństwo, ale do przełknięcia.

Wizualnie film jest prześliczny. Widać, że miał duży budżet. Ponurawe miasto przyszłości wygląda wręcz idealnie cyberpunkowo. Las wieżowców z betonu i stalu, mnóstwo świateł, ludzi, różnej maszynerii i imponujących holograficznych reklam. Sceny z chórkiem rodem z animowanego oryginału z 1995 pokazujące to miasto całkiem zgrabnie naśladują ten klimat. Sceny akcji również wypadają dobrze. Dużo się dzieje, ale bez zbytniej przesady i trzyma się to kupy, więc fajnie się je ogląda. Charakteryzacje aktorów również dobrze oddają oryginalny wygląd ich postaci.

Muzyka też jest dobra. Mamy cyberpunkowe brzęknięcia oraz przejmujące chórki. Nie znam się na muzyce od strony technicznej i nie potrafię wiele powiedzieć o tym aspekcie. Niemniej soundtrack jest jak najbardziej okej.

No i cóż tu rzec na koniec? To nie jest film zły, ba, uważam, że jest całkiem niezły i może dlatego nie potrafię wiele o nim napisać bez odnoszenia się do szczegółów, czego robić nie chcę. Jest fajny wizualnie, ma nie najgorszą muzykę i fabularnie nie ma za wielu czkawek. Szczerze mówiąc po Notesie Śmierci spodziewałem się kolejnej amerykańskiej wtopy, ale mile się zaskoczyłem. Może nie znam marki Ghost in the Shell na tyle dobrze, by obiektywnie ocenić jakość adaptacji, ale uważam, że wyszło im całkiem ok i nawet, jeśli potraktujemy film jako cóż, odrębny film to nadal dostaniemy kawałek niezłego kina.

Do zobaczenia,

Astrades

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s